piątek, 19 listopada 2010

Pierwszy wytwór - komino-golf

Jednym z pierwszych wytworów rąk moich, które zamieszam blogu, jest komino-golf. Nazwałam go tak bo na miano komina w pełni nie zasługuje, a swoim wyglądem przypomina mi raczej golf, który nosiło się będąc dzieckiem. Mam nadzieję, że ten ocieplacz będzie mnie ogrzewał podczas nadchodzącej (podobno) zimy stulecia.
Robienie na drutach nie jest być może moją mocną stroną, aczkolwiek działa na mnie relaksująco. Zajęcie miałam na kilka wieczorów, gdyż dążąc do perfekcji prułam chyba za trzy razy. No i finalnie wyszło takie coś:



1 komentarz:

  1. Wow, podziwiam za "rękodzieła" bo ja jestem beznadziejnym przypadkiem "drutowego nieudacznika"!!! Babcia uczyła mnie kilkaset razy i nie umiem nic udziergać :))) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń