środa, 9 lutego 2011

Ćwierkają wróbelki...

Ćwierkają od samego rana, że do wiosny jeszcze daleko :-( Też tak macie, że nie możecie doczekać się tych pierwszych ciepłych dni? U nas wietrznie, mało głowy nie urwie i na spacerek ze Stachem ni jak nie mogę wyjść, a od tego siedzienia w chałupie na pupie dostajemy świra. Każy na swój sposób oczywiście. Staśko marudzi i zachowuje się jakby miał muchy w nosie, a ja... mnie powoli zaczyna dopadać deprecha powodowana przebywaniem 24h w domu z dzieckiem. Ale to nic, nie ma co narzekać, trzeba jakoś przetrwać ten chwilowy kryzys, a później może być już tylko lepiej. W tak zwanym międzyczasie, w trakcie drzemki młodego, a po zrobieniu wszelakich niezbędnych czynności w domu wymodziłam ptaszki, które zawisły w sypialni przy Staśkowym łóżeczku. A  że szare, to może wróbelki... Tak mi się jakoś skojarzyły.





W ubiegłym tygodniu dotarły meble i w końcu nie jest już tak pusto w dużym pokoju. Narazie wygląda to tak:



Jeszcze trochę pracy przede mną, ale już zaczyna być pięknie...

Na koniec krokusy, które dają nadzieję na to, że wiosna jednak niebawem przybędzie:

Pozdrawiam!
staniszka

10 komentarzy:

  1. Jak miło widzieć, że się już powoli umeblowujecie. Świetna kanapa, wygląda na wygodną, bardzo ładny kolor. Głowa do góry, ciesz się, że możesz spędzać każdą chwilę ze swoim maluszkiem, ja od 2 miesięcy pracuję i mija mnie wiele pięknych chwil z Zosią :(
    Wracam wieczorem i na zabawę zostaję jakieś 2 godziny, ale dla rozwoju dziecka najważniejsze, żeby miało uśmiechniętą i szczęśliwą mamę. Uśmiechu życżę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne wróbelki, żaluję, że nie mam talentu do szycia... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko nabiera już kształtu i klimatu:-) ptaszki super...az mnie kusi, aby zrobic podobne...tylko, no wlasnie, tez nie potrafie szyc. U nas wiosna to juz nowe zycie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. @Gosha - Kanapa rzeczywiście bardzo wygodna i ma dużo miejsca do spanaia, napisałam kilka słów u Ciebie na blogu

    @Małgorzata Głowacka - dzięki Małgosiu:)

    @Evelio - wiem, że jeszcze sporo pracy przede mną, aczkolwiek jest już w miarę ok, a jeśli chodzi o szycie, to ja też dopiero się uczę, poza tym nie mam maszyny :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj, widziałam twój komentarz u Desperate Housewife :-), gdzie pytałaś się co gotuje dla Wojtusia. Kiedyś natrafiłam na bloga dziewczyny, która właśnie gotuje dla swojego małego dziecka i dzieli się z tym na blogu, może Cię zainspiruje :-)
    adres: http://zdziennikamamy.blogspot.com/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Apropos Twojego komentarza na moim blogu rozumiem Cię w 100 % równowaga jest potrzebna, żeby nie zwariować. To śmieszne, ale w pracy można odpocząć, chociaż tęskni się też ogromnie :) Myślę, że najtrudniejszy jest ten etap dla mamy i dziecka, kiedy poprostu musimy odgadywać potrzeby naszego dziecka, no bo jak płacze, marudzi to rwiemy sobie włosy z głowy o co mu chodzi, potem już będzie lepiej bo powie samo czego chce. Tylko znów pojawi się problem jak wytłumaczyć że tego czy tamtego mu nie wolno, he he. MI się tylko marzy by tak któregoś razu poprostu pospać sobie do 11stej :)
    Apropos Zosieńki : ma już 3 ząbki, raczkuje i ma już za sobą pierwsze próby wstawiana na nóżki. Czasem powie mama i robi papa na pożegnanie.
    Najbardziej lubi zaglądać do szuflad, dzisiaj sama włączyła sobie radio i musimy ją pilnować bo gania za psem, który się jej boji ;)
    Pozdrawiamy cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. A jakiej firmy ta kanapa, bo moja przyszła szwagierka szuka do mieszkanka, na pewno by jej się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Dag - dzięki wielkie. Napewno skorzystam.

    @ Gosha - kanapę kupiliśmy w sklepie Meblohurt w Lublinie, a nazywa się Matrix (śmiesznie, nie?), była w super promocyjnej cenie,jest wygodna, szybko i prosto się rozkłada, a do tego ma bardzo dużą powierzchnię spania, więc się długo nie zastanawialiśmy.
    Moim marzeniem również jest przydrzemnąć przynajmniej do 9.00 SNEM CIĄGŁYM :-) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale u Ciebie wiosennie:)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super ptaszki i bardzo ładny salon ;)

    OdpowiedzUsuń