wtorek, 29 marca 2011

Tajemnice, a raczej nowe fakty...

Zostałam zaproszona przez Goshę do zabawy w "Moje tajemnice", czyli wyjawienie faktów, które do tej pory nie zostały ujawnione. Więc oto one, gdyby ktoś był ciekaw:

  •  Mam czworo rodzeństwa i to jest cudowne. Kiedy byliśmy mali, to super było bawić się razem - zawsze potrafiliśmy zoranizować sobie czas. Teraz kiedy prawie każde z nas ma już nowe rodziny, to również fajnie jest kiedy organizujemy wspólne spotkania rodzinne. Zawsze jest nas dużo, śmiechu jest co niemiara, a jeżeli do tego dojdą dzieci, to mamy niezły sajgon :-) A co jest najśmieszniejsze - mój M również ma czworo rodzeństwa, więc wyobraźcie sobie jak duże muszą być spotkania obu rodzin :-) Dlatego czasami imprezy robimy partiami, bo wszyscy nie pomieścilibyśmy się w naszym mieszkaniu..
  • Wstyd się przyznać i trudno w to uwierzyć, ale nigdy nie byłam za granicą. Naprawdę. Nie było kiedy, nie było jak, nie było za co... Marzy mi się podróż po Europie: Francja, Włochy, Anglia... Mam nadzieję, że kiedyś te plany zrealizuję.
  • Jestem wielką fanką "Prison Break". To serial, który trzyma w napięciu podczas każdego odcinka i do tego wymaga myślenia - a takie filmy lubię :-)
  • Uwielbiam prasę kobiecą. Sprawia mi ogromną przyjemność kartkowanie nowiutkich, pachnących drukiem magazynów.
  • Lubię sudoku i swoją pasją zaraziłam M, więc teraz w wolnyh chwilach trzaskamy szarady.
  • Jestem osobą dosyć niecierpliwą, więc jak sobie coś uplanuję, to muszę to mieć teraz, natychmiast, albo przynajmniej jak najszybciej.
  • Nie znoszę układać włosów i strasznie mnie to męczy. Lubię jak inni za mnie to robią :-) Niestety na taki luksus nie mogę sobie za często pozwolić, więc zaciskam zęby i suszę.

Więcej nic mi nie przychodzi do głowy. Przynajmniej jeśli chodzi o fakty, które mogłabym wyjawić publicznie:-)

Pozdrawiam!

4 komentarze:

  1. Zazdroszczę Ci czwórki rodzeństwa, ja niestety jestem sama :( Mam teraz coprawda swoją własną rodzinę i w przyszłości chciałabym , żeby Zosia nie podzieliła mojego losu :)
    Koniecznie musisz pojechać gdzieś za granicę, tym bardziej, że w dzisiejszych czasach wiele się zmieniło i wyjazd za granicę nie jest już nawet tak bardzo drogi. Ja się już sporo napodróżowałam, ale nie mam dość, w sumie aż 4 lata spędziłam w UK. Więc życzę Ci żeby udało Ci się zrealizować jakiś wyjazd, polecam jakiś ciepły zakątek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też mam czworo rodzeństwa (3 siostry i brat), to znaczy miałam bo niestety jedna z sióstr odeszła...
    Tyle, że u nas jest ogromna różnica wieku. Moja najstarsza siostra (20 lat różnicy) była w ciąży w jednym czasie z naszą mamą :) Wtedy urodziłam się ja :)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak fajnie miec tyle rodzenstwa! W dzisiejszych czasach (mysle o naszych dzieciach) to niestety rzadkosc. A szkoda.
    Gdzie chcialabys wyjechac za granice najbardziej?
    Co do moich literek, doczytalas sie w moich komentarzach?

    Pozdrawiam serecznie!
    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Gosha - ja też sobie życzę takiego wyjazdu :-) Mam nadzieję, że niedługo się to uda.
    @ Gosia - czyli rozumiesz jak przyjemnie jest w wielodzietnej rodzinie :-)
    @ Dagi Mara - nie wiem gdzie najbardziej bym chciała pojechać? Jak pisałam na początek może to być Europa - Anglia, Włochy lub Francja byłyby ok! Doczytałam się odnośnie literek i już rozglądam się za jakimś stolarzem w okolicy,żeby zlecić mu wycięcie, bo normalnie oszalałam na ich punkcie.

    OdpowiedzUsuń