poniedziałek, 21 listopada 2011

Zapachniało Świętami...

No właśnie. Wczoraj wzięłam się za pieczenie ciasteczek i tak jakoś Świątecznie mi zapachniało. Na opakowaniu margaryny znalazłam super łatwy przepis na kruche ciasteczka. Robiłam już kilka podejść do różnych proporcji, ale jakoś nigdy nie mogłam uzyskać pożądanego smaku. Do wczoraj. To był zupełny spontan, miałam praktycznie wszystkie składniki, chłopaki posnęli. Włączyłam więc sobie radiową Trójkę, zapaliłam świeczki w kuchni i tak mi się jakoś świąteczny klimat udzielił... Już nie mogę się doczekać pierwszych Świąt w nowym domu, zapachu pierniczków, dekoracji, dźwięku kolęd, którymi nastrajam się jakiś tydzień przed Świętami... Narazie cierpliwie czekam, bo nie chcę, żeby niecierpliwość przerodziła się w przesyt. I tak już zaczynają: reklamy świąteczne, dekoracje w sklepach, itd tylko czekać jak zaczną puszczać Last Christmas w radiu. Lubię tę piosenkę, ale jak grają ją do znudzenia od listopada, to przed samymi Świętami mam dość...  Kiedyś na kazaniu rekolekcyjnym, ksiądz mądrze powiedział, skupmy się na oczekiwaniu, bo inaczej nie odczujemy wyjatkowości i prawdziwości Świąt Bożego Narodzenia. To tyle na temat moich rozważań. Poniżej przepis na pyszne kruche ciasteczka, które na drugi dzień smakują jeszcze lepiej.




Lampion-domek kupiłam na wyprzedaży za 19,90. Nie zachwycił mnie jego kolor, wieć przemalowałam i myślę, że teraz jest lepiej. Poprzednio wyglądał tak:


Na koniec chciałam Was prosić o radę, co sądzicie o tych blatach? Fronty będziemy mieli jasno-kremowe, proste, matowe. Który blat wybrać? Marzyłam o blacie z litego drewna, ale cena mnie otrzeźwiła, w związku z tym będzie laminat, ale lepszej jakości. Nie ukrywam, że mam typ, ale chciałbym poznać Wasze zdanie.



P.S. Dzięki, za porady z poprzedniego posta, dotyczące maszyny do szycia.

10 komentarzy:

  1. Witaj Kochana :) widzę, że też nadrabiasz zaległości po nocach :) przepis na ciasteczka wypróbuję na pewno! co do Twoich rozważań to podzielam Twoje zdanie. Oczekiwanie tak, przesytowi mówimy zdecydowane Nie! :) A co do rady jeśli chodzi o blaty to pewnie inne osoby mają lepsze wyczucie. Ja myślę sobie tak. Nie wiem czy dobrze zdjęcia oddają ale te dwie próbki są jedna jaśniejsza druga ciemniejsza? Gdybym lubiła mocniejsze kontrasty wybrałabym ciemniejszą. A jeśli wolałabym unikać kontrastów we wnętrzu to wybrałabym jaśniejsze blaty. Nie wiem czy taka uwaga w czymkolwiek Ci pomoże. Ostatecznie gdyby były to moje fronty wybrałabym chyba te ciemniejsze (mniejszy kwadrat) wyglądają bardziej naturalnie, bardziej przypominają mi surowe drewno.
    pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana lampionik po przemalowaniu rewelacyjnie sie prezentuje.Co do blatow,stawiam na ten ciemniejszy,bo ten pierwszy tak jakos mi sztucznie troche wyglada.Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również wybrałabym mniejszy kwadrat, bo ten wzór z mniejszego przypomina mi panele na podłodze... a ten mniejszy jest ciut naturalniejszy :) Co do świąt to ja i oczekuję i się nastrajam już od listopada ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm. szkoda, że margaryna jest w przepisie, ja jej nie używam:( a wiesz może czy można masłem zastąpić?
    Ja bym blat chyba jaśniejszy wybrała:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Staniszko,w sprawie blatu raczej nie doradzę, bo gdy się nie widzi, jakie są fronty szafek, to trudno stwierdzić co bardziej pasuje, przynajmniej mi :)

    Jak Ty zrobiłaś tę karteczkę z przepisem. Coś fantastycznego!

    Święta tuż, tuż :)

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale swieteczny klimat wyczarowalas, lubie takie ciasteczka:))) Latarenka rewelacyjna przeszla przemiane:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. no nareszcie święta! Ja również nie mogę się doczekać,uwielbiam ten klimat, czar, zapach, wszystko!
    Co do blatu to ja bym wzięła ten drugi z lewej - naturalny i będzie ładnie wyglądał przy jasnych frontach.

    OdpowiedzUsuń
  8. lampion świetny zrobiłaś, uwielbiam lampiony wszelakie ;), ja bym wybrała blat po lewej stronie
    ma ciekaw długie pasy podobnych kolorów, jest po prostu ciekawy, ten po prawej bardziej przypomina mi podłogę.
    pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Latarenka prezentuje się o wiele lepiej w bieli, ja jestem za tym ciemniejszym blatem, sama mam jasne drewno bo ciemniejsze, które mi się bardziej podobało było po prostu droższe i myślę czy by go nie przyciemnić bejcą i nie polakierować. Szczególnie, iż drewniane blaty są bardzo wrażliwe na wodę. Doświadczył tego niestety kawałek przy zlewie ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Uj alez te ciasteczka smakowicie wygladaja, ja o zgrozo jeszcze nie upieklam zadnych!!! moze dzisiaj wieczorem?:-)) lateranka po przerobce sliczna! a mi chyba naj naj podoba sie ta czerowna kaneczka na kwiaty ujjj piekna!:-)))
    Z tymi blatami...hmm nie jestem pewna wiec zostawiam wybor dla ciebie:-)
    papap

    Syl

    OdpowiedzUsuń