sobota, 22 października 2011

Ogarnęłam się

Wracam! Sytuacja unormowana. Nie jest już tak ciężko jak na początku. Przy dobrej organizacji i logistyce wszystko jest do opanowania. Jak pisałam w poprzednim poście początki nie były łatwe, ale do wszystkiego "idzie przywyknąć". Nie chcę się nikomu już żalić, bo sama tak zaplanowałam sobie życie, wiec podnoszę głowę do góry i dumna jestem z siebie! A co!? Nie będę już płakać, że nie daję rady, tylko postaram się wszystko lepiej planować i nie ganić się, że niektóre rzeczy muszę odpuścić. Przecież mój komfort psychiczny też jest ważny! Więc od dzisiaj wracam do blogowego świata i tworzenia, czyli moich małych przyjemności...
Pozdrawiam Dziewczynki i miłego weekendu życzę :-)