sobota, 18 lutego 2012

Doczekałam się

Mój Amarylis rozkwitł :-) Rósł jak opętany do nieba i w końcu wypuścił piękne kwiaty. Stoi teraz w całej okazałości na parapecie kuchennym i zapowiada zbliżającą sie wiosnę.






To już ostatnie zdjęcia robione ośmioletnim "staruszkiem" (w dzisiejszych czasach to wieki, jeśli chodzi o sprzęt).  Mam teraz nowe cudo, tylko muszę ogarnąć różne funkcje.
Ps. Byłam dziś z M. na "Sponsoringu". Film taki sobie, ale scenografia... Mieszkanie głównej bohaterki - cudowne, francuska kamienica urządzona ze smakiem. Nie mogłam się napatrzeć. Polecam głównie dla takich wrażeń.
Pozdrawiam weekendowo i uciekam spać.

15 komentarzy:

  1. Tak mała rzecz a tak cieszy, prawda? Szkoda ze ten piękny kwiat tak krotko cieszy nasz oczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. I u Ciebie ten kwiat :) Są piękne, ślicznie ci rozkwitł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny kwiat...piękne zdjęcia mimo że staruszkiem robione...

    Pozdrawiam

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyjątkowo piękny okaz! Tak dumnie dekoruje Twój kuchenny parapet :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszmy się z małych rzeczy:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie:) ale zdjęcia fajne:))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kwiat i te zdjęcie, już staram się sobie wyobrazić jakie będą nowym aparatem skoro starym są tak rewelacyjne.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia robione staruszkiem, ale bardzo klimatyczne :) Powodzenia w rozpracowaniu nowego sprzętu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny a jaki fotogeniczny ten Twój amarylis :)Śliczne zdjęcia , czekam na nowe z nowego...;)

    OdpowiedzUsuń
  10. piekny ten amarylis ja miałam czerwonego le przekwitniętą cebulkę oddałam mamie. Rownież mam zastepstowo dlamojego staruszka i nie potrafię tym cudem zdjęć robić :/

    OdpowiedzUsuń
  11. a po podkładki zapraszam jak będą i sercowe tez:)

    OdpowiedzUsuń