niedziela, 26 lutego 2012

Idziemy w pastele

Zaczynam wprowadzać trochę więcej koloru. Może uda się przywołać wiosnę? Widzę, że u większości z Was będą królowały pastele. Chyba coś w tym jest, że potrzebujemy trochę kolorku na tą końcówkę szraro-burej zimy.
Przy każdej wyprawie zakupowej usilnie poszukuję czegoś w cudownie pastelowym kolorze - bezskutecznie :-( Nie wiem, co szkodzi producentom użyć miętowej, turkusowej lub bladozielonej farby do produkcji kuchennych przydasi? Za to serwują nam ciemne, pstrokate lub mega-nowoczesno-metaliczne naczynia i przybory kuchenne. Jednak na wczorajszych zakupach w super-hiper udało mi się znaleźć cudownie błękitny emaliowy garnuszek Olkusz i w dodatku był na wagę :-) W transporcie odprysła emalia, ale myślę, że dzięku temu wygląda bardziej vintage. Narazie wykorzystuję go na przybory podręczne, ale myślę, że jeszcze jakieś zastosowania znajdę...



Bladobłękitny garnuszek oficjalnie ogłasza zmianę dekoracji kuchennych. Pochowałam głębiej czerwone dodatki, a na pierwszy plan wychodzą PASTELE. Mam nadzieję, że uda mi się sukcesywnie powiększać kolekcję pastelowych dodatków.





Na koniec częstuję murzynkiem, o którym przypomniała nam ostatnio Ada z bloga DROBIAZGI DOMOWE. Tam też znajdziecie przepis.





Pozdrawiam Kochani i życzę miłej niedzieli! Byle do wiosny :-)

17 komentarzy:

  1. Byle do wiosny - pozdrawiam. Dzbanek na kuchenne przybory świetny, ładne kolorki wprowadzasz do domu. Murzynek na pewno pyszny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie u Ciebie ! Do mnie też pomału wkrada się wiosna :)
    I też planuję pewne zamiany i nowe dodatki ;) które może niebawem pokażę u siebie :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzbanek w cudnym kolorze, pokrywka cudnie "odpryśnięta" (takie właśnie lubię najbardziej) - masz rację, że jest bardziej vintage. Jak zwykle przepięknie u Ciebie, te pasteLOVE rzeczywiście stwarzają zupełnie inny klimat. Pozdrawiam niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
  4. ten defekt w emalii to zaleta :)Cudny koszyczek, ostatnio widziałam śliczne, bielone w Obi...Twoje pastele wprowadzają ożywczy powiew wiosny :)Ahh!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pojemnik jest świetny! Zazdroszczę... zgadzam się z tym brakiem wyczucia potrzeb klientów, wszystko takie zimne, proste, ultranowoczesne. Rozumiem, że dużo osób lubi prostotę i nowoczesność, ale ten wszędobylski metal plus psychodeliczne wzory strasznie męczą swoją jednostajnością.
    pozdrawiam papa
    marta z ohmyhome.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też ciągle poluję na takie śliczności, ale u mnie w Stargardzie też z tym lipa :(( Prześliczny masz bluszcz- mój wciąż tyci tyci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo, bluszcz "ruszy" jak zaczniesz go regularnie podcinać.

      Usuń
  7. też mam ostatnio jakąś większą ochotę na pastele. To chyba przez to niecierpliwe wyczekiwanie wiosny. Błękit w kuchni - no cóż, sama wiesz, że u mnie króluje już od jakiegoś czasu:) A Twój dzbanuszek jest po prostu uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny ten garnuszek!!
    A murzynka Ady piekłam juz 2 razy! Rewelacja!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny ten garnuszek, bardzo lubię taki blado-błękitny kolorek. U nas też często w domu króluje murzynek, ale ja za pieczenie biorę się okazjonalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na wiosnę ,takie pastele-idealne.Czerwienie zawsze będziesz mogła wyjąć na zimię.Bardzo podobają mi się Twoje miseczki.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  11. no! nareszcie typowo domowe inspiracje pastelami :) podoba mi się! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny ta emalia.A w którym dokładnie sklepie udało Ci się kupic.śliczne pastelowe kolorki u Ciebie!
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, garnuszek kupiłam w L'Eclerc'u na wagę :-)

      Usuń
  13. O rety nawet nie słyszałam o takim sklepie.
    Dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Iza

    OdpowiedzUsuń