niedziela, 15 kwietnia 2012

Uszyłam...

Jakiś czas temu kupiłam maszynę do szycia i już wiem, że szycie sprawia mi ogromną frajdę. Oczywiście długa droga przede mną, ale "nie od razu Rzym zbudowano". Pierwszą rzeczą, jaką uszyłam były poszewki do dużego pokoju i jestem z nich naprawdę dumna. Podoba mi się ich trójwymiarowość. Inspirację znalazłam oczywiście w sieci.




W ciuchu zakupiłam ogromniastą spódnicę z lnu za 1 zł. Powstał z niej lambrekin do kuchni i ściereczka. Na zdjęciach jeszcze dekoracje wielkanocne.




Dziś u nas pada i jest okropnie na zewnątrz. Mieliśmy jechać na wycieczkę rowerową... Trudno. Została nam zabawa w domu i też jest fajnie.



Pozdrawiam niedzielnie i idę robić obiad.

31 komentarzy:

  1. Super wyszło!naprawdę:))) jaką masz maszynę? ja mam staroć i już nie mam do niej siły:-(
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, moja maszyna to SINGER 8280 - jeden z podstawowych modeli, bardzo przystępny i intuicyjny w obsudze. Do tego cena również przystępna :-)

      Usuń
  2. Szyj dalej, bo Ci wychodzi :) Świetne prace:)) U nas też ciągle pada i pada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Już mam mnóstwo planów, tylko czasu niestety brak ...

      Usuń
  3. Talenciara!Piękne poszewki na poduchy i cała reszta!Pozdrawiam i zapraszam na swoje Candy!!!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. No poduchy wyszły bardzo fajne. Idealnie pasują.
    Dekoracje Świąteczne też bajeczne no i lambrekin rewelacja.
    Pozdrawiam

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszko podusie są cudne, czekam na więcej Twoich szyciowych poczynań. Gdyby tak do mnie maszyna przemówła, zupełnie nie wiem jak do niej podejść ;)
    U nas deszczu nie ma, za to tradycyjnie zimny wiatr. Stasiowi mimo pogody humor dopisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, z tą maszyną, to musi nadejść odpowiedni moment, wtedy zapałacie miłością obopóloną :-)

      Usuń
  6. Świetny pomysł z lambrekinem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne poduchy,ja mam teraz na ich punkcie kompletnego świra.Twoje są świetne!Ciucholand to na prawdę skarbnica materiałowa;)i sprawdzian z kreatywności;)Piękne dekoracje.
    Pozdrawiam słonecznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, kiedyś gdzieś przeczytałam, że "pieniądze zabijają kreatywność" i rzeczywiście coś we tym jest. A "butki" to prawdziwa kopalnia (dosłownie i w przenośni :-)

      Usuń
  8. Piękne podusie - ja też ostatnio szyję i kombinuję:))))bardzo fajne klimatyczne mieszkanko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj jak na początkującą to śmiem twierdzić ze masz w sobie ukryty talent. Wszystko bardzo ładne :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Lucy. Chyba mam to we krwi :-)))

      Usuń
  10. U nas też deszcz..
    Śliczne podusie uszyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz za tobą:)) ładnie to wymyśliłaś, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Poduchy pierwsza klasa! A lambrekin aż trudno uwierzyć, że ze spódnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. super, może i ja też zakupię taką maszynę ??? :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. wspaniałe poduchy, masz rację że ich trójwymiarowość jest boska;))) pomysł na recykling spódnicy rewelacja!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne poduchy :) Śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ah podusie wyszly sliczne!! Wiem jak trudno robi sie takie zabotki/falbaneczki! ze mnie tez "krawcowa"samouk wiec rozumiem jak cieszysz sie ze swojego pierwszego osiagniecia:-))))) Pozdrawiam cieplusio!

    Syl

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tym szyciem to na prawdę takie łatwe? Maszyna stoi już jakiś rok może czas by ją w końcu odpalić hmmmm
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niesetety niełatwe, ale jak się człowiek uprze... :-)

      Usuń
  18. Taka właśnie kanapa z takimi właśnie poduchami mi się marzy....... - cudne, pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Poduszki falbaniaste urocze i bardzo dekoracyjne! A ten cudny, mały w kasku widać,że niewiele się przejął deszczową pogodą ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie wyszły te poduchy.Fantastycznie wyglądają u Ciebie.Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  21. Poduszki swietne! bardzo mi się podobają!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój ogromny żal dotyczy właśnie tego, że nie szyję... ale patrząc na Twoje dzieła myślę sobie: może wszystko przede mną?

    OdpowiedzUsuń
  23. Hi hi, Też sprawiłam sobie maszynę i to jeszcze w grudniu ubiegłego roku, i też zaczęłam od poszewek na poduszki. Teraz bez mej maszyny żyć nie mogę, a póki co jesteśmy w rozłące, bo została w mym domku 400 km stąd :( Piękny blog :) Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. poszewki bardzo ciekawe i pasują do tego konkretnego wnętrza

    OdpowiedzUsuń