piątek, 8 czerwca 2012

Piłkoszał :-)

Nie jesteśmy zagorzałymi fanami piłki nożnej, ale Euro zobowiązuje... Wróciłam z pracy, a chłopaki w bojowych nastrojach :-)






Remis też jest OK. Zawsze mogło być gorzej... Kibicowaliście?

11 komentarzy:

  1. oglądałam pierwszą połowę odszypułkowując truskawki, a w drugiej już pakowałam do słoików w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po ostatnim zdjęciu widać jaki wynik meczu - podsumowuje wszystko i grę i wynik:)))))))))))))))ale się ubawiłam, super synka masz:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. oczywiście że tak! Najbardziej pasjonował się mąż, my dziewczyny troszkę mniej :) Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mali kibice rozbrajają;)A mecz oczywiście, że oglądałam!Choć zagorzałą fanką piłki nożnej nie jestem, to Euro jest obowiązkiem!;)Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj jaki kibic, nie mogę !!! mina kibica że ho ho :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście, że kibicowaliśmy :)))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Kibicowałam a jak:-))) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, ja to się chyba narażę, ale nie oglądałam meczu, oddawałam się w tym czasie przyjemności pływania, a synek - uroczy. Pozdrawiam serdzecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. hahaha, ostatnie zdjęcie jest super:) ach te emocje!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj jaki przejęty kbiec, Kibicowaliśmy podobnie;o) dając ducha narodowej solidarności, hi,hi, Pozdrawiam cieplutko piecyk

    OdpowiedzUsuń