sobota, 1 września 2012

Kuchnia B&W ze szczyptą czerwieni

Wróciłam do pracy i jestem zalatana. Teraz pewnie tylko w weekendy będzie czas na blogowanie. Ach! życie...
Podczas urlopu pomalowałam nogi od kuchennego stołu i teraz wraz z krzesłami mam komplecik :-) Stół został po poprzednich właścicielach, przy robieniu kuchni Panowie zmienili blat na taki jaki jest w całej kuchni. Pozostało tylko pomalować nogi i oto efekt:


Tak obecnie prezentuje się nasz kącik jadalny. Luxfery to też spadek po poprzednikach. Strasznie mnie denerwują i cały czas planuję jak się ich pozbyć. Chciałabym tu gładką ścianę i galerię B&W. Przyjdzie nam pewnie wywalić luxfery i zamurować jakoś powstałą dziurę. A może macie jakieś pomysły co z nimi zrobić?

Wracając do tematu posta. Idzie jesień, a wraz z nią ochota na intensywniejsze barwy. Chowam więc powoli pastele, a na prowadzenie wychodzi czerwień. Narazie delikatnie, ale już niebawem z większą intensywnością. Przy okazji chwalę się moją wagą retro, która również była jednym z prezentów urodzinowych :-)




Beżowe miseczki pokal i czarne pokale to nowe zakupy z IKEI. Nie byłam osobiście (niestety), ale miałam wysłannika w postaci mojej najlepszej Sąsiadki :-) Obie liczyłyśmy na nowe katalogi, ale okazało się, że dla zwykłych śmierterlników nie ma :-(



Grafika z alfabetem to pomysł zaczerpnięty z netu. Tą wersję stworzyłam sama :-) Przy ostatniej wizycie Tata zapytał czy zamierzam już Staśka afabetu uczyć. Zamierzam, a co!

A tak na marginesie - mój synek już siusia na sedes :-) Pielucha tylko na noc i to jest ostatnio nasz największy sukces.

Pozdrawiam Dziewczynki i miłego weekendu życzę!

35 komentarzy:

  1. Czerwień na pewno ożywia i dodaje charakteru.Ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wygląda :) Kącik jadalny strasznie przytulny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przytulnie tutaj :)Czerwień rzeczywiście stanowi bardzo ciekawy akcent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu i zapraszam cześciej :-)

      Usuń
  4. Kiedyś bardzo podobały mi się takie luxfery...mam pomysł, a może byś zrobiła takie duże pele mele (tu przykładowe u myszki http://myszka-themousehouse.blogspot.com/2010/10/pele-mele.html), zasłoniło by to chwilowo luxfery mogłabyś przyczepiać tam różne fotki :)
    Gratulacje dla Stasia!!! Cieszymy się z wami z waszego sukcesu.
    U nas stały element czerwieni to gwiazdka od Ciebie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł Gosiu, ale musiałoby to być ogromne pele mele :-) Myślałam też o kawałku płyty pomalowanej farbą tablicową, ale sama już nie wiem... Chyba po prostu wywalę i zamuruję, ale to trochę rewolucji, więc będę musiała zaczekać z tym jakiś czas.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Z tą płytą to też świetny pomysł, zawsze potem może wylądować w staszkowym pokoju ;)

      Usuń
  5. Bardzo fajna kuchenna odsłona - śliczne te miseczki pokal, nie wiem czemu ale w mojej ikei ich jeszcze nie ma. Taką wagę też bym przygarnęła :P Gratulacje dla Stasia - wiem jaka to duma dla rodziców :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Kasiu. Jestem ogromnie dumna z mojego Stasia :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Świetnie wygląda Twoja kuchnia z tymi czerwonymi akcentami. Luksfery przywołały u mnie wspomnienie z mieszkania w bloku, ale w przeciwieństwie do Ciebie ,była z nich bardzo zadowolona -kapitalnie mi doświetlały pomieszczenie. Luksfery można wybić i zamurować cegłami albo płyta k/g i po problemie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięku Lucy, tak właśnie w przyszłości zamierzam zrobić, a teraz myślałam o jakimś zakryciu tych luksferów, ale chyba muszę po prostu poczekać na wyburzenie.
      pozdrawiam

      Usuń
  7. uwielbiam dodatki w stylu retro, u mnie podobna waga zawitała w kuchni...
    i jestem z niej bardzo zadowolona
    ładnie wyglada wasz kącik jadalny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przemiana stołu bardzo w moim stylu! Teraz odnawiam stół po babci, blat będzie stary i poszarpany, a nogi białe. Staniszka u mnie też rządzi czerwony! Już prawie wszędzie....
    Niby luksfery są znów modne, ale ja też wyrzuciłabym je ze ściany :)
    pozdrawiam serdecznie, aaa i kuchnia bardzo mi się podoba!
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto :-) Już nie mogę się doczekać, jak pokażesz swój stół po przemianie.
      Luxferom mówimy NIE!
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Pięknie :) czerwień też bardzo lubię w dodatkach, grafika świetna, u nas ostatnio powstaje takiej mnóstwo ale pisanej przez Idę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam, widziałam :-) pozdrawiam

      Usuń
  10. A ja jestem właśnie na etapie poszukiwania stołu! I nie wiem już gdzie szukać tego wymarzonego!nawet byłam wczoraj na starociach i nic:-((( Super jest ten Twój!
    U mnie czerwień rządzi jak nic!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, mój to taki prosty i spadkowy. Też mam swój wymarzony, ale "jak się nie ma co się lubi... :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Witaj :)
    Pięknie u Ciebie :)
    Wiesz,że uwielbiam czerwień..króluje u mnie nawet w lato choć z domieszką granatu i turkusów ;)
    Ostatnio również uwielbiam połączenie black & white i również chodzi mi po głowie podobna grafika :) ale myślę o jednej dużej literze w ramie..
    Zobaczymy czy starczy mi czasu i zapału na wykonanie..
    Planuje właśnie kącik biało-czarny w przedpokoju.
    A Twoje krzesła rewelacja !
    Bardzo mi się wszystko podoba :) chętnie zasiadłabym z Tobą w kuchni przy kawie.
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że jesteś wielką fanką czerwieni i w Twoich kompozycjach podobała mi się najbardziej. Na kawkę zapraszam w każdej chwili :-)

      Usuń
  12. super ta twoja kuchnia .. a ta waga jest dosłownie rozbrajająca straszelnie mi sie podoba .. i ta grafika literkowa świetna pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  13. no dumna jestem z Twojego syneczka :) fiu fiu !

    kuchnię masz wspaniałą, mnie nawet nie zraziły luxfery. bardzo fajny pomysł z czerwienią, waga obłędna :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twój Staniszkowy dom za kazdym razem piekniejszy jest, choc gdy oglądam Twoje zdjęcia to wydaje mi się, że juz apogeum osiągnęłas a tu za chwile kolejny post z super fotkami. waga czadowa:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na jesienne chłody czerwień w kuchni to faktycznie dobry pomysł.Na zimę i ja lubię kolorem dodać nieco ciepła .

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo pomysłowe te obrazki :)
    zapraszam po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyróżnienie, ale nie ma czasu na takie zabawy. Jednaże niezmiernie mi miło :-)

      Usuń
  17. Ślicznie,bardzo mi się podoba wogóle ,masz fajne pomysły i ładne fotki,waga super a kolor....no po prostu super!

    OdpowiedzUsuń
  18. kuchnia naprawdę bardzo fajnie wygląda. Nawet luksfery nie przeszkadzają:) a waga retro i grafiki z alfabetem są boskie!

    OdpowiedzUsuń
  19. ale fajną masz kuchnię. a stół wyszedł bardzo stylowo

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne wnętrze. Podziwiam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz czytam pani bloga. Uważam, że jest bardzo ciekawy :) Piękny wystrój wnętrza :) A Zwłaszcza podobają mi się czerwone motywy dekoracyjne :) Kocham czerwony i prowadzę na temat tego koloru bloga: the-is-all-my-world.blogspot.com Serdecznie zapraszam i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń