niedziela, 25 listopada 2012

Listopadowa niedziela

Rozłożyło mnie choróbsko :-( Ale nie ma tego złego... Od piątku jestem na L4. Mogę zwolnić tempo, zebrać siły,  pobyć ze Stasiem i nadrobić zaległości. Brakowało mi tego... Doceniam teraz każdą chwilę z Pierworodnym - spędzamy dzień bez TV, ew. tylko jedna bajka, a poźniej: tworzymy różne rzeczy, bawimy się "bumkami", szykujemy nasz "kalendarz adwentowy" i miło spędzamy czas.
Dzisiejszą niedzielę spędzamy w domu, leniwie pod kocykiem. Podczas południowej kawki udało mi się cyknąć kilka zdjęć kuchni.







Mój spokojny przegląd wnętrzarskiej prasy zakłócił Stasieniek ...





Zaczynam myśleć o dekoracjach świątecznych... W tym roku mam ochotę na czerwień i złoto. Niestety w dużym pokoju przeszkadza mi wrzosowa ściana, która jeszcze niedawno tak mi się podobała, a teraz psuje szyki. Do tej pory choinka była w kolorze fioletowo-perłowym, a teraz zdecydowanie chcę czerwoną z dekoracjami własnoręcznie zrobionymi, piernikami, muchomorkami... W tym roku planujemy zaangażować Stasia i ubierać wszyscy razem. Ścianę mam chęć przemalować na szaro, ale w chwili obecnej sama nie mogę się na to porwać i muszę popracować nad M, żeby maznął. Może być ciężko...
A poniżej projekt, nad którym obecnie pracuję:


Pozdrawiam i lecę zajrzeć do Was...
Staniszka

22 komentarze:

  1. Witaj, zwolnienia czasem mają swój urok, ja też byłam w zeszłym tygodniu na przymusowych wakacjach i odrabiałam zaległości w robótkowalni:) piękne ujęcia z kuchni, spodobał mi się zwłaszcza ten czerwony dzbanek, pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne masz podkładki no i jakie ozdoby na parapecie:))))
    odpoczywaj ile tylko możesz! uściski

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki podkradacz ciastek :)
    To zdjęcie z góry to chyba ze stołu robiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ masz przytulną kuchnię,a najfajniejszy stół i radio na oknie:)))Ależ masz małego podjadacza ciasteczek:)))Śliczny jest Twój synuś!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też walczę z jakimś okropieństwem, ale u was się już zaczerwieniło świątecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skądś znam te małe przeszkadzające łapki ;)
    Masz klimatyczną kuchnię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia:) nowy projekt zapowiada się super:)

    OdpowiedzUsuń
  8. jelonek się szykuje ;))) złoto w tym roku jest bardzo modne, i to w połączeniu z przróżnymi kolorami...podoba mi się pomysł n aTwoją choinkę, ja rok temu robiła brokatowe rysunki z synkiem, a potem sznurek i na choinkę. w tym roku jeszcze sama nie wiiem...ale kalendarz adwentowy tez już szykuję...tylko wkładki jeszcze nie mam ;/ )))
    ściskam**

    OdpowiedzUsuń
  9. nie zazdroszczę choróbska, ale tych leniwych, spokojnych chwil w domu - jak najbardziej! Kuchnia jest piękna. Jak tak się przyglądam Twoim dekoracjom na parapecie, to myślę, że chyba i ja powinnam zamienić dynię na coś bardziej świątecznego i klimatycznego:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O mam takie samo radio:-)) dużo zdrówka życzę:-) Fajne te Twoje migawki niedzielne!buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny wystrój parapetu w kuchni, wpadły mi też w oczy ciekawe podkładki na stole:) I jeszcze mały słodziaczek załapał się do zdjęcia:)
    Życzę dużo zdrówka i szybkiego powrotu do zdrowia!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj kochana to wypoczywaj za dwóch i zdrowiej, widzę, że korzystasz z czasu wolnego pełną parą i nawet coś zmalowałaś, jelonek?
    A tak w ogóle odnośnie malowania ściany powiedz panu Mareckiemu, że kobiecie...się nie odmawia ;) Całuski dla kochanego Stasia.
    Wyobraź sobie Zosia ma chłopaka :D
    Pytam ją: Zosiu, a Ty masz chłopaka?
    Zosia: Tak
    Ja: A jak ma na imię Twój chłopak?
    Zosia:Taki mały Seba :)
    Kolega z biblioteki do której chodzimy a zajęcia dla maluszków ;)
    Zosia jak widzi reklamę Oreo to krzyczy "Mama kup O-e-o" ;)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, Stasio woła tak samo :-) Wogóle, jak w tv jest coś co mu się podoba, to od razu mówi "kupimy?" Tylko skąd pieniądze brać?

      Usuń
  13. u mnie od jakiś 10 lat mama zawsze stroi choinke na złoto czerwono i mimo że miała żółte i granatowe sciany ( wiem dziwne połaczenie kolorów ) to choinka i wszelakie ozdoby świetnie wygladały ... ja jak córa najstarsza byłą mała tez stroiłam na złoto czerwono ale teraz małe chca robić swoje ozdoby więc ich choinka w pokoju jest kolorowa ... a u nas to róznie zalezy od mojego natchnienia .. pozdrawiam ciepluteńko
    p.s a synek wcina pewnie cos smakowitego

    OdpowiedzUsuń
  14. moze podkradnę Ci ten druciany koszyk na orzechy?
    a przeszkadzajace łapki tez znam z doświadczenia....
    duzo zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Entomko, koszyk kupiłam w sieci Weltbildt za 19,90 zł, jest jeszcze w przecenie, powinnaś dostać...
      pozdrawiam

      Usuń
  15. Staniszko, ale ten Twój Synek rośnie.

    Ładne zdjęcia. A najładniejsze, to pomijając oczywiście zdjęcia z Maluchem, to to z lampionami i gałązkami - takie z bliskości pstryknięte. Bardzo klimatyczne.

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aduś :-) Powoli zaczyna się robić klimatycznie, zwłaszcza jak zapalam świece...

      Usuń
  16. Chorowanie o tej porze roku jest dość problematyczne, przeciez swięta za pasem , tyle do zrobienia, przygotowania, a wiadomo ze z choróbskiem wszystko idzie oporniej. światecznie u Ciebie zaczyna się robić.Czerwone dodatki super ozywiaja kuchnie

    OdpowiedzUsuń