niedziela, 29 lipca 2012

Smaki lata: Leczo

Pewnie większość z Was ma swoje wersje tej potrawy. Nam najbardziej odpowiada prosta wersja z czterech podstawowych składników: kiełbasa (najlepiej swojska), cebula, papryka, pomidory (opcjonalnie cukinia). Wszystko smażymy, a później dusimy w kolejności podanych składników. Doprawiamy solą, pieprzem i dużą ilością ziół. Do tego pieczywko, którym maczamy powstały sosik - pycha :-) 




Spotkanie z Gosią i Zosią z bloga Skorupa marzeń zaowocowało wymianką. Dla Gosi uszyłam chorągiewki i poszewki do pokoju Zosi. Od dziewczyn z kolei dostałam skrzynkę idealną na zioła i uroczy dzbanuszek w grochy. Dziękuję :-) Prezenty zadomowiły się już w naszej kuchni.



Myślałam, że skrzyneczkę przemaluję na biało lub dam jakiś napis ale narazie zostawiam w surowej formie, bo bardzo mi się podoba to wcielenie :-)
U nas "Lazy Sunday", za oknem burza, a my leżakujemy w piżamach i dobrze nam tak.
Pozdrawiam leniwie :-)

czwartek, 26 lipca 2012

Wszędzie dobrze, w domu najlepiej...

W ubiegłym tygodniu byliśmy nad morzem - Polskim. Pogoda, jak zwykle, nie dopisała (niech Was nie zwiodą zdjęcia - było zimno) ale poza tym było super! Bardzo leniwie spędziliśmy czas zwiedzając Polskie wybrzeże: Niechorze, Pogorzelicę, Rewal, Woliński Park Narodowy, Kołobrzeg i Międzyzdroje. Ale wiecie co, najlepiej w domu! Pod koniec obydwoje z mężem nie mogliśmy się doczekać wyciągnięcia na naszej kanapie, a Stasio marudził: "domku, domku". Jak ja kocham nasz staniszkowy DOM :-)








W Kołobrzegu spotkliśmy się z Gosią i Zosią z bloga Skorupa marzeń. Super Dziewczyny! Gosia pokazała nam Kołobrzeg i zabrała na najpyszniejsze lody jakie kiedykolwiek jadłam. Zosia usilnie próbowała skraść całuska Stasiowi :-) Jeszcze raz dziękuję Gosieńko i mam nadzieję, że kiedyś jeszcze się spotakmy "w realu".


Pozdrawiam i niebawem nowe projekty, które obecnie realizuję...

wtorek, 10 lipca 2012

Dzięks

Napisałam krytyczny komentarz, a zobaczcie co dostałam:



Dziękuję Kochana Al. Dala jest tak urocza, że szkoda mi jej do kluczy. Pozdrawiam!

poniedziałek, 2 lipca 2012

Something new

Zakupiłam nowe rzeczy do domu. Lampioniki, o których myślałam od dawna, trafiły się w Rossmanie. Są uroczne. Odkąd mam je w domu kombinuję na rózne sposoby , gdzie je wkomponować. Pasują mi i w kuchni, i w dużym, i u Stasia, kurczę przydałyby się ze trzy komplety :-) M. się dziwi, że kupiłam i nie wiem co z nimi zrobić. To po co kupiłam? Do tego ile to prądu bierze i jak powieszę w oknie, to się zapali firanka i spali cały dom... Ach, skąd oni takie pomysły mają? W końcu jak powiesiłam w dużym i zrobiłam nastrój, to stwierdził, że "mogą być"... Dziewczyny Wy też tak macie ze swoimi Facetami?





Podczas sobotnich zakupów w supermarkecie trafiłam na ten oto "cud miód" zegarek, który kosztował całe 17.99 zł :-)

Zagar zmobilizował mnie do wprowadzenia motywu blac&white i wydruku grafik w tych kolorach.

Dzo tego powoli powiększam kolekcję miseczek, które też kupuję w rzeczonym supermarkecie. Szkoda, że nie ich w pastelkowych kolorach...

Tyle z moich zakupowych nowości. W końcu mam wakacje i troszkę luzu w pracy, ale już odliczam dni do urlopu (za 2 tyg.;-( Próbuję coś tworzyć, kupiłam farbę do tkanin i pracuję nad pewnym projektem. Mam nadzieję, że efekty pokażę niebawem...
Tymczasem pozdrawiam zaglądających i dziękuję za przeiłe komentarze dotyczące etykiet. Dla tych z Was, które pytały o szablon, odpowiadam, że niestety (durna) nie zapisałam. Ale etykiety zrobiłam w prosty sposób w wordzie, wstawiając jako autokształ prostokąt odpowiednio go przy tym edytując.
buźka