czwartek, 4 kwietnia 2013

Kapturek i spółka

Aby jakoś przetrwać fatalną pogodę i nie zwariować, zrobiłam młodemu pacynki (może za dużo powiedziane?) z bajki o Czerwonym Kapturku. Mamy wersję z serii książeczek "Kolekcja Dziecka" i bardzo ją lubimy. Jest napisana lekko i z przymrużeniem oka. Tak, jak moje "pacynki" :-)




A Wy jak dajecie radę z dzieciakami w tę beznadziejną pogodę? U nas jest normalnie masakra za oknem :-(
Ściskam i byle do wiosny!

26 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne!Identyczne jak z bajki:))My malujemy ściezki wałkiem z różnymi fakturami, i ciastolinujemy;)Przynajmniej na razie to frajda na 102;)Pozdrawiam ciepło i też będę polowała na pufa z biedronki, choć cena dosyć droga, ale porównując do tych, proponowanych w sklepach wnetrzarskich to taniocha;)Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszły świetnie!
    U nas na topie wszelakie książeczki z zadaniami. A poza tym budowanie dróg, mostów i przeszkód dla autek ze wszystkiego co się nada.

    Pozdrawiam ♥ Pati

    OdpowiedzUsuń
  4. dobry pomysł. gdybym tylko mogła zaciekawić tym mojego siostrzeńca :) sama się będę bawić ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Bomba! Jestem zachwycona :) U nas głównie czytanie, książeczki z zadaniami, oczywiście bajki w tv, no i zabawa samochodami, na szczęście Tymek już coraz częściej zaczyna sam się bawić ;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. super pacynki i super pomysł. Przyjdę do was na przedstawienie w ramach poprawy humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też dzisiaj robiliśmy pacynki na słomkach, bawiliśmy się też w domek, a dziadek niewzruszony pogodą zabrał wnusię na spacer :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, musimy i my o podobnych pomyśleć;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne te Wasze pacynki. Masz zdolności Mamusiu!
    Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. jakie smieszne pyszczki maja...- fajny pomysl!!! Ja nie narzekam, 8 na plusie i zonkile za oknem!!!
    pozdrawiam
    ania

    OdpowiedzUsuń
  11. Pacynki wyszły super, muszę wykorzystać Twój pomysł do zabawy z Kubusiem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdolna mama z Ciebie! Tego właśnie Czerwonego Kapturka też mamy i bardzo lubimy......
    A jeśli chodzi o trudności z pogodą to jeśli jeszcze do tego dołoży się choróbska to masakra gotowa!
    My na szczęście już wychodzimy ale też trzeba stawać na głowie by dzieciom umilić czas.
    Pomysł super !

    OdpowiedzUsuń
  13. :))) teatrzyki dobra sprawa :) Śliczne zrobiłaś kukiełki :)) choć jak mam grać setną sztukę z rzędu, to tracę zapał i cierpliwość...ech, niech już będzie wiosennie!:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczne! My w teatrzyki bawiliśmy się jesienią. Zwłaszcza teatrzyk cieni podobał się dzieciakom. Kolekcję "Dziecka" mamy całą i często wracamy do klasycznych bajek w tej nowoczesnej formie.Pozdrawiam :-)))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne masz te pacynki, a właściwie kukiełki.....
    Mój synek uwielbia teatrzyk w takim wydaniu
    A co do nudzenia się w tą pogodę to jest problem, ale dużo kreatywnośći trzeba
    Zapraszam do siebie i na mały konkursik

    OdpowiedzUsuń
  16. Urocze:)A książeczki z tej kolekcji też posiadamy i często czytamy:)Pozdrawiam ulicazielona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. U nas był etap gdy Młody uwielbiał wcielac sie w którąś z postaci z tej bajki....
    I chyba najczęściej był wilkiem :)
    Świetne pacynki

    OdpowiedzUsuń
  18. ale musiała być fajna zabawa. brawo mama!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale fajna!zabawa super:-))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajowe te pacynki!
    Teatrzyk świetna zabawa;)
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  21. ales ty pomysłowa pacynki rewelacja pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczne pacynki, bardzo kolorowe i zachęcają do zabawy. My też jak byliśmy młodsi z bratem bawiliśmy się tak z mamą. Wystawianie teatrzyków to świetna zabawa:), pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. super kukiełki. Właśnie poddałaś mi pomysł na nudę i chwilę ciszy w domu.

    Pozdrawiam
    Iz

    OdpowiedzUsuń