czwartek, 30 maja 2013

Dodaję posta, żeby nie zwariować

Witam świątecznie! Ciąglę w dwupaku :-( Dłuży mi sie strasznie i żeby jakoś wytrwać tą końcówkę wracam do naszego blogowego świata. Nie będę pisać, jak cholernie ciężko jest na końcu, tylko pokażę co nowego u nas.
Marecki umył pięknie wszystkie okna w domu (teraz wie czym to pachnie:) i zamontował nowe rolety w dużym. Ja ograniczyłam się jedynie do zakupienia firanek ikeowskich ALVINE SPETS i muszę przyznać, że prezentują się znakomicie. Są takie lekkie i zwiewne i dają swobodny dostęp na balkon. Należymy do tych ludzi, którzy nie lubią całkiem gołych okien, poza tym od tej strony po południu bywa bardzo słonecznie i gorąco (no, oczywiście nie podczas ostatnich dni). Tak więc pokazuję efekt, choć na zdjęciach nie wygląda to tak fajnie jak w rzeczywistości. Nie wiem jak niektóre z Was robią takie piękne zdjęcia pod światło, bo mi się to komplenie nie udaje :-(






Strasznie podobają mi się jasne wnętrza, szare ściany i czarno-białe dodatki, ale narazie mamy czekoladowo i też nie jest źle. Może z czasem wymienimy meble na białe, a dywan i kanapę na szare...

Na koniec pokazuję druciany koszyk wygrzebany na działce letniskowej u rodziców, który pozwolił mi uporządkować w jednym miejscu moje wnętrzarskie gazety.


Trzymajcie się dziewczynki, a ja ciągle czekam na Franula, któremu jakoś się nie spieszy...

68 komentarzy:

  1. Świetny druciany kosz. Życzę szybkiego i bezbolesnego rozwiązania. pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne te firany,wszystko pięknie się komponuje.A co do końcówki,trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tych firanek na pęczki ;) Są naprawdę super i wyglądają bardzo efektownie i wiesz co, ja też nie wiem jak "One" robią te śliczne zdjęcia ;) też mi nie wychodzi, może to kwestia aparatu, ja mam naprawdę najzwyklejszą cyfrówkę i widzę różnicę ... Życzę jak najszybszego "wypakowania" ;) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też robię cyfrówką i nie mam żadnego profesjonalnego sprzętu, więc to napewno o to chodzi. Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  4. a ja myslałam ze to już a tu nic trzymam kciuki nadal bardzo mocno:)
    też własnie wertuje po necie co do okna bo mi ludziska strasznie po oknach zaglądają a dziś idąc procesja moją ulicą normalnie masakra jakas...więc musze coś zakupić konieczie/
    przechodziłam przez brązy ale wszystko wyprzedałam na tablica .pl i teraz mam soje szarosci biel czerń powodzenia w realizacji za czas:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włąśnie mój Mąż też nie lubi żeby mu ktoś zaglądał przez okno :-) Dziękuję za kciuki i wsparcie!

      Usuń
  5. koszyk bym podkradła:)
    pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie też nigdy nie wychodzą zdjęcia pod światło :) Firanki śliczności!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Opisanie siebie samej jako dwupaku ... bezcenne:-) Dawno się tak nie ubawiłam:-)
    Ale Twoja Starsza Młodzież, bo Młodszą Młodzież też już tu wliczam:-), ma minę na zdjęciu... taką chmurną:-)
    A pięknie Ci się to komponuje, ta czekolada. My też mamy ogromnie słoneczne południowe pokoje, latem to po prostu koszmar... trzeba się chronić i bronić jak tylko się da.
    Trzymaj się dzielnie:-) Trzymajcie się dzielnie:-)
    Pozdrawiam bardzo ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie dłuuuuży Ci się czas strasznie :))) Jeszcze chwileczkę wytrzymasz :*
    Firanka faktycznie cudna :) Ja mam za to meble białe - i jestem nadal - po 4 latach w nich zakochana, nie chcę nawet myśleć o innych :) Wcześniej mieliśmy venge - przeklinam do dziś ;) Jeszcze białe dechy na podłodze mi się marzą :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie okropnie się dłuży i dałabym wszystko, żeby już było po. Również marzę o białych meblach do dużego - narazie zrealizowałam takie w kuchni i u Stasieńka. Mam nadzieję, że niebawem u Mareckiego przewalczę białe i do pokoju, bo powoli jego "męski gust" się do nich przekonuje :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  9. A ja zastanawiałam się czy nie pisać już gratulacji ale widzę,że bym pośpieszyła...
    Jeszcze chwila..
    Trzymaj się dzielnie!

    Ps koszyk mogłabym skrasc do siebie,hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąż czekamy... dzięki za wsparcie :-)
      Koszyka nie dam! :-)

      Usuń
  10. Koszyk druciany rewelacyjny!
    Trzymajcie się dzielnie:)
    A ja zaciskam kciuki za szybkie rozwiązanie.
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu! Widzę, że koszyk miałby wzięcie :-) Ściskam!

      Usuń
  11. Firanki rewelacja życzę szybkiego rozwiązania:)Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agato i również pozdrawiam!

      Usuń
  12. Okna pięknie umyte,firanki super mój klimat.Wszyscy razem z wami czekamy na "NASZEGO NOWEGO CZŁONKA RODZINY".Koszyczek naprawde rewelacja.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa :-) Pozdrawiam

      Usuń
  13. firaneczki cudne i trzymaj się ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja byłam pewna, że już jesteś po:))) Niefajnie jest czekać lepiej z zaskoczenia... Ale pewnie tylko patrzeć jak się rozsypiesz:)))
    Firaneczki śliczne, bardzo mi się podobają, no i tan koszyk - bajka!!!
    Ściskam kciukasy za szybkie rozwiązanie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie najgorsze jest to czekanie :-( Ale to nic, przecież już bliżej niż dalej. Ściskam!

      Usuń
  15. Witam serdeczenie :)

    Zaczęłam czytać post i chyba jesteśmy w podobnej sytuacji :)
    Ale sie uśmiałam :)


    Bo też czekam... czekam... i się doczekac nie mogę :)
    A dwa dni temu zakupiłam te same firanki w ikei :D

    Pozdrawiam baaaaardzo serdecznie :*
    betiszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie wiele nas łączy Betiszko :-)))
      Pozdrawiam i również ściskam mocno kciuki!

      Usuń
  16. Może dzidzia czeka na ładną pogodę i wyjdzie w czerwcu. Trzymam kciuki aby wszystko poszło szybko i don=brze, buziaki Gosia z homefocuss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Gosiu, może czeka na czerwiec? Grunt, że to już niebawem :-) pozdrawiam

      Usuń
  17. Zmiany pozytywne:) My tez salon mamy czekoladowy...brrr...tylko ściany jasnoszare...zmiany mi się marzą ale muszę poczekać...:))))
    Ściskamy Was mocno:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też czekam na te zmiany ale narazie musi być tak jak jest. Pozdrawiam!

      Usuń
  18. czekam niecierpliwie na wieści i już myślałam, że się będziesz maluchem chwalić, a tu czytam, że Franio (śliczne imię) ciągle w brzuchu. No więc ściskam kciuki dalej ;)
    świetny koszyczek udało Ci się wynaleźć. A do firanek wzdycham, bo bardzo mi się podobają, ale nie lubię mieć firanek na oknie. Kombinuję więc jakieś inne przeznaczenie - może jako obruso-bieżnik na stół, żeby w końcu mieć wymówkę i je kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja bym przeżyła bez firanek w oknie ale Mąż już nie bardzo. Na szczęscie doszliśmy do jakiegoś kompromisu :-) Te z ikei są urocze i berdzo ładnie się prezentują "na żywo". Ściskam!

      Usuń
  19. Bardzo ładne te firanki. tez się nad nim zastanawialam...
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej, hej, a ja już myslałam, że Cię nie ma, bo Franulo właśnie się ujawnił:))) No ale skoro się nie spieszy, to dalej trzymam kciuki ;)) cierpliwości, już niedługo ;)

    A czekoladowy uwielbiam, od zawsze to był mój kolor, w wielu wydaniach. Jakoś tak dobrze się czuję z tym brązem i zawsze go gdzieś przemycę. Firany piękne, choć ja raczej z tych bezfiranowych. Za to mój M koniecznie musi mieć przysłonięte okna, cóż, mamy kompromis - zasłony, ale w sypialni ciągle mi je zaciąga, więc chyba muszę tam po prostu jakieś firany powiesić....myślę o takich lnianych zazdrostkach, nawet już pocięłam materiał, ale jakoś nie po drodze mi było z maszyną..:)))

    A pod słońce - ustawienia manualne - czułość 100 przede wszystkim i potem czas naświetlania odpowiednio krótki ;))
    ściskam serdecznie *****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aguś! Franulowi chyba narazie dobrze tam gdzie jest :-) Jeśli chodzi o te moje brązy to też uważam, że tragedii nie ma aczkolwiek wzdycham ciąglę do jasnych wnętrz i białych mebli...
      Co do zdjęć pod światło, to muszę przyznać, że jestem laikiem w sprawie fotorgafii i wszystko robię w automacie, ale spróbuję coś pokombinować. Dzięki za rady :-)
      Ściskam ***

      Usuń
  21. Oj wiem cos o tych koncowkach...mam dwie istotki i pod koniec juz wyliczalam dni ,sprzatalam,myłam i inne takie,zeby maluchy juz byly z nami:) trzymam kciuki i czekamy na fotki maluszka,a brazy i beze sa rownie piekne jak szarosci!
    Pozdrawiam,
    Tysia,mojbialydomek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładnie się prezentują te firaneczki:) tak delikatnie i leciutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest właśnie ich zaleta :-) pozdrawiam

      Usuń
  23. Uwielbiam te firanki :) A Ty Sie Kochana juz rozpakuj. Szybko I Bezbolesnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzymam kciuki za Was oboje :)
    Mnie temat ciąży przeraża i przytłacza - tym bardziej podziwiam. Dla mnie to swoisty heroizm !
    Moja bohaterka !
    Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, uwierz, że nie jest znowu tak najgorzej :-) Najgorszy jest chyba finisz jak dla mnie. Obie ciąże orzechodziłam rewelacyjnie, tylko na końcu zawsze się dłuży i jest już ciężko niestety. Niemniej Pociechy wynagradzają wszystko :-)))
      Dzięki za wsparcie! Ściskam!

      Usuń
    2. Nie pozostaje mi zatem nic innego jak tylko zawołać Franka na ten świat :)
      Fraaaaaanek ! Franuuuuuś ! Pokaż no nam się już :)

      Usuń
  25. Kochana końcówka zawsze się ciągnie i jest męcząca (mam za sobą 2 ciążę) :)Ale od spotkania z Franiem dzielą Was juz tylko godziny :) Trzymam za Was kciuki !!! Jeszcze parę dni a bedziesz tulic taka Malutką Istotkę pachnącą tak wspaniale i dziwić się, że serce Matki może kochać az tak bardzo :)

    powodzenia i szybkiego rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. W dwupaku zawsze ciężej...ale byleby wytrwać do końca.
    Widziałam fajne lampeczki kulkowe...skąd one?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beti lampki kupiłam już jekiś czas temu w Rossmanie w dobrej cenie. Zaglądaj, bo czasem trafia się tam coś fajnego. Pozdrawiam!

      Usuń
  27. Kochana a my czekamy razem z Tobą i kciuki zaciskamy:)))
    ostatnio jak byłam w ikei widziałam te firaneczki! są śliczne - bardzo dobry wybór:))) jeszcze nie byłam w tym błogosławionym stanie, ale ogę się domyślać , że końcówka nie jest najprzyjemniejsza... dasz radę! buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
  28. Firaneczki pięknie się prezentują:) A ja życzę szybkiego rozwiązania - trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Trzymam kciuki, wszystko będzie dobrze :) Ja też narzekam na wiele rzeczy w moim mieszkaniu, to czy tamto chciałabym inne, coś zmienić itd., no ale niestety nie na wszystko można sobie pozwolić. Pomalutku damy radę spełnić nasze wnętrzarskie marzenia, zobaczysz:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie tego się trzymajmy! :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  30. firanki te też posiadam - ciągle leżą w szufladzie (chyba pół roku) ale mam :)
    Wyglądają u Ciebie ślicznie!
    Koszyk suuuper!

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj, trafiłam przez przypadek, a może jednak nie...coś mnie zaintrygowało. I całe szczęście. Zostaję i rozgoszczę się:-) Czytałam, że podobają Ci się jasne wnętrza, szarości i czarne dodatki. Oj, to zapraszam do siebie na wakacje:-) Za oknem zielono, więc może Ci się spodobają takie wczasy pod gruszą:-) Pozdrawiam i biegnę się zaczytać:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Gosiu! Bardzo miło mi Cię gościć :-) Zapraszam jak najczęściej i już zaglądam do Ciebie :-) pozdrawiam!

      Usuń
  32. witaj:) też mam takie, pięknie się prezentują cena bardzo fajna, nie? Dodatkowo fajnie je połączyłaś z zasłonami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jak zwykle czyni cuda :-) Dzięki :-)

      Usuń
  33. Ładne te brązy - nie zmieniaj.
    Co do czekania - moja Majuś przetrzymała mnie/nas:) 9 dni, oj baaardzo nie mogłam się doczekać:)
    e.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie najgorsze jest to czekanie... pozdrawiam

      Usuń
  34. Najbardziej zazdroszczę męża myjącego okna. ;-).A zasłonki świetnie pasują do całości.Trzymam kciuki za Was.Ja wyjątkowo dobrze zniosłam końcówkę mojej ciąży, ale wiem ,że różnie z tym bywa.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  35. No Aga, firanki mam te same jednak;-)

    OdpowiedzUsuń