poniedziałek, 19 stycznia 2015

I'm doing this for me

Już jakiś czas temu pisałam, że zaczęłam ćwiczyć, chcąc zgubić co nieco nazbieranego po dwóch ciążach. Od początku roku wzięłam się za siebie ze zdwojoną siłą. Pracuję nad swoją sylwetką, a przede wszystkim zdrowiem. Przekroczenie trzydziestki dało mi do myślenia. Jeśli teraz nie uporządkuję mojego organizmu, to później będzie coraz ciężej. Wiem, że wiele z Was ma podobne plany na Nowy Rok, więc chciałam się z Wami podzielić informacją jak to robię, że z dnia na dzień czuję się coraz lepiej, mam więcej energii, a i ubrania robią się ciut luźniejsze :-)
Nie odkryję nowości, że najważniejsze są tu zdrowe odżywianie i ruch. Dwie Super Babeczki prowadzą mnie każdego dnia do upragnionego celu:

Gosia z bloga Quchenne Inspiracje (klik), od której dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy m.in, jak jeść zdrowo, gotując to samo dla całej rodziny. Dodatkowo można korzystać z bezpłatnych jadłospisów, które są niewydumane i uwzględniają potrzeby różnych typów (os. pracujące, uczące się, jedzące w domu) lub zamówić spersonalizowaną dietę. Ja przede wszystkim czerpię wiedzę i korzystam ze świetnych przepisów na posiłki dla całej rodziny.


Ewa Chodakowska, tak tak, TA EWA , trenerka milionów kobiet :-) Choć różne są opinie na jej temat, ja zawdzięczam jej przede wszystkim to, że ruszyłam tyłek i mogę ćwiczyć z jej programami w domu.


Nie chodzę na siłownie, nie korzystam z porad żadnych dietetyków. Staram się jeść mądrze i ćwiczę każdego dnia, bo jak mawia Ewa: "Nic się samo nie wydarzy" :-)

źródło: Pinterest


Ściskam i życzę sobie i Wam wytrwałości w dążeniu do celów!

21 komentarzy:

  1. Trzeba czuć potrzebę zmiany żeby się udało. Trzymam kciuki Kochana. Podziwiam, że ćwiczysz z Ch. do mnie niestety w ogóle nie przemawia. Tyle razy próbowałam i dawałam Jej szansę ;)
    Od września chodzę na siłownie, zmieniłam swoje nawyki żywieniowe(-12kg). Ale niestety na początku stycznia dopadł mnie kryzys. Może to przez ogólne złe samopoczucie, nie wiem. Nie ma we mnie tego pozytywnego nastawienia. Walczę z tym bardzo i mam nadzieję, że niedługo mi to minie :)
    Jak czytam, że kolejna Babeczka podjęła walkę z kilogramami to czuję się raźniej i wiem, że wyjdę na prostą

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Pati 12 kg?! Gratulacje! Nie poddawaj się, ten chwilowy kryzys na pewno minie :-)

      Usuń
  2. Życzę dużo wytrwałości:)Sama przez to przechodziłam i wiem dobrze jakie moga byc trudne pocżatki:) I o Ewie równiez nie dam złego słowa powiedizeć, kobieta paotrafi zmobilizowac tysiace i za to jej jestem ogromnie wdzieczna.No a czy bedą efekty to zalezy od naszego uporu:)Bo nic samo się nie zrobi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Abili :-) Ja jestem zawzięta i się nie poddaję:) A ćwiczę z Ewką od listopada 2013r ! Z przerwą na wakacje :)

      Usuń
  3. Trzymam kciuki!Ja też ćwiczę z Ewą w domu, chodzę na stepperze, gorzej z dietą ,choć unikam chemii w produktach już od dawien dawna:)Przydałoby się zrzucić kg i w końcu poczuć się lżej;)Łączę się w postanowieniu z Tobą:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ja nie stosuję żadnej diety :-) Po prostu jem mądrzę. Polecam bloga Gosi, o której wspomniałam. Udowadnia tam, że aby schudnąć trzeba pozbyć się słowa DIETA! Pozdrawiam i nie poddawajmy się!

      Usuń
  4. Ja od tygodnia na diecie i schudłam 2kg. Może to niewiele ale i czas krótki. Największy problem miałam ze słodyczami, jestem uzalezniona od nich. Teraz tak się zawzięłam, że ich nie jem, ogólnie jem częściej a mniej. Wystrzegam się wszystkiego co ma dużo kalorii i jakoś to leci. Jeśli chodzi o ćwiczenia, też mam płytkę Chodakowskiej ale jakoś nie mogę się zmobilizować do ćwiczenia, po prostu mi się nie chce ;P Może od jutra spróbuję się przemóc :) Trzymam kciuki, by udało się dojść do wymarzonej sylwetki
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2kg? To super! Grunt, to nie stosować żadnych diet, tylko na stałe jeść zdrowo. Ja bez słodyczy sobie radzę, gorzej u mnie ze słonymi przekąskami, ale i z tym jakoś daję radę :-) Jak chcesz zacząć ćwiczyć z Ewką, to polecam Skalpel na początek - jest na youtube :-) Powodzenia!

      Usuń
  5. powodzenie , na pewn trzeba zmienić nawyki żywieniowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zrobiłam to już jakiś czas temu i wyrzuciłam całkowicie chemię z posiłków, choć zawsze jakoś i tak jej unikałam.

      Usuń
  6. Powodzenia :) trzymam kciuki. Tylko uważaj na stawy! A jeśli jeździsz autobusem to wysiadaj przystanek wcześniej :) Też działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kingowa, temat stawów mam już przerobiony :-) Ćwiczę od ponad roku i wiem co nieco na ten temat, grunt to dobra technika! Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Świetnie! Ja też zaczęłam ćwiczyć :) Ale z Mel B bo niestety Ewa do mnie nie przemawia... No po prostu mnie denerwuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, z Mel B. czy Ewą Ch. - ważne żeby się ruszać każdego dnia :-)

      Usuń
  8. Zazdroszczę Ci motywacji. Ja jestem straszny leń. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tam, oj, tam :-) Najważniejsze, żeby zacząć, później wchodzi w krew.

      Usuń
  9. No to życzę wytrwałości :)
    Ja miałam zryw z Tą Ewą w zeszłym roku ale teraz ogarnął mnie leń wszechmocny co do ćwiczeń fizycznych ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie przestoje, ale się ogarnęłam i idę dalej do przodu :-)

      Usuń
  10. Ja miałam zamiar ćwiczyć z Ch. ale poki co nie robię nic...mam to szczęście że jestem szczupła z natury....chuda wręcz...ale brzuch płaski mi się marzy...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się marzy taka figura jak Twoja Hally, bo ja z tej drugiej grupy ;-)

      Usuń
  11. Po ciąży zawsze ten sam problem ;P Powodzenia
    Przy okazji zapraszam też do siebie na rabatdladomu.com.pl

    OdpowiedzUsuń